Kosmos Nieustanny
Pojawiają się prawie nieustannie te same pytania o sens naszego życia na planecie Ziemia... Skądinąd wiemy, że jest to planeta, a nie talerz... A stawiamy też pytania o granice i zasadność naszego „wątłego” poznania. Jesteśmy naprawdę zatem bardzo mali i nikli w ogromie Przestworzy.
Nasze życia to mgnienie oka w pojęciu czasu lat świetlnych. Wiemy również to, że mamy sens zadany, nadany, ale też odkrywany jest ciągle od nowa przez każdego z nas indywidualnie...
Myślę, że o tym wszyscy wiemy. Zatem sama też intuicyjnie zaangażowałam się w emocjonalne oswajanie z Kosmosem – I siebie i znajome osoby z możliwością „przekraczania” granic kosmicznej – ziemskiej wyobraźni i w otwieraniu nas – na Światy Możliwe, czy Równoległe, dzięki sztuce malarskiej, której głównym tematem jest optyka skierowana na odtworzenie Boskiego Fenomenu, jakim jest Kosmos...
Moje malowanie – myślenie i bajanie o Kosmosie nie jest zakorzenione w marzeniach czy znakach, choć pewnie coś nam Kosmos też może zakomunikować, jako pośrednia szansa i pośrednia zasłona Samego Istnienia, ale skoro nie wiemy do tej pory nic więcej o nas – to dlatego też, kiedy przyjdzie nam odchodzić do wieczności nie będziemy mądrzejsi...
Będziemy raczej pewni, że za życie należy podziękować...